Wymiary kobiecości
Kobiecość można rozpatrywać wielowymiarowo - w aspekcie fizycznym, biologicznym, psychologicznym i społecznym. W zależności od tego, którą sferę weźmiemy pod uwagę, można wyróżnić wiele atrybutów kobiecości.
Odwiedzając jedno z forów internetowych, natknęłam się na taką oto - chyba trafną i biorącą pod uwagę wiele wymiarów - definicję tego, co zwiemy kobiecością: "to pewna delikatność, wrażliwość, subtelność, emocjonalność, to sposób poruszania się, rozmawiania, brak wulgarności, ta przysłowiowa zmienność nastrojów, to także te wszystkie irytujące komedie romantyczne, wizyty u kosmetyczki itp. To wreszcie świadomość ze każda kobieta, nawet ta robiąca karierę chciałaby jednocześnie mieć mężczyznę, który będzie się nią opiekował i ją wspierał."
Tożsamość płciowa kształtuje się od początku życia dziecka. Kluczową rolę we właściwym jej rozwoju odgrywają rodzice. Mamy często ubierają swoje małe córeczki w kolorowe, falbaniaste sukieneczki i spódniczki, a włosy splatają im w warkoczyki, chcąc się pochwalić swoją pociechą. Rodzice kupują im lalki, wózki i miniaturowe kuchnie. W ten sposób mała kobietka od najmłodszych lat przygotowuje się do roli żony i matki. Uczy się, że powinna być ładna, grzeczna i uśmiechnięta. Otoczenie - chwaląc ją - pobudza w niej potrzebę zadbanego wyglądu, przebierania się, malowania, układania fryzury. Dziewczynkom często mówi się, że wyglądają jak księżniczki albo królewny ku uciesze ich samych oraz dumnych rodziców. W ten sposób kształtuje się w nich obraz kobiecych cech, które "powinny" posiadać, aby być uważaną za "pełnowartościową".
Kobieta jest tradycyjnie określana jako płeć z jednej strony piękna, a z drugiej słaba. Takie określenia sugerują dużą wagę wyglądu zewnętrznego oraz zależność i uległość. Zgodnie ze społecznym wizerunkiem kim zatem jest kobieta? To przede wszystkim matka, osoba odpowiedzialna za ognisko domowe. Ktoś, kto zawsze jest życzliwy, ciepły, opiekuńczy i otwarty na pomoc innym, dobrze zorganizowany i obowiązkowy. Jednak na pierwszy plan wysuwa się pogląd, że kobieta powinna być zadbana, stanowić ozdobę swojego mężczyzny oraz być źródłem wsparcia emocjonalnego dla niego. Między wierszami uważa się więc, że kobieta jest w pewien sposób zależna od mężczyzny, zatem często dzieje się tak, że jedynie kobiety żyjące u boku mężczyzny i mające dzieci są traktowane poważnie, szanowane i uważane za spełnione w swej kobiecości.
Kobiecość to też zmienność i cykliczność. Nie od dziś wiadomo, że wraz z cyklem menstruacyjnym, zmieniają się też cechy psychiczne i emocjonalne kobiety. Owa huśtawka nastrojów (od entuzjazmu w pierwszej fazie cyklu do smutku i apatii w drugiej) u różnych kobiet występuje z różnym natężeniem.
Głównymi winowajcami tej labilności są dwa hormony - estrogen i progesteron - których różny poziom w różnych dniach cyklu miesiączkowego powoduje, że czasem jesteśmy pełne energii, optymizmu i chęci do działania, a innym razem wolimy, żeby nikt niczego od nas nie chciał i odwołujemy zarezerwowaną już wizytę u fryzjera, bo czujemy że nic dobrego z tego nie wyjdzie.
Znajomość biologii własnego organizmu jest więc niezbędna, aby funkcjonować dobrze w każdej sferze życia i móc zachodzące w nas zmiany wykorzystywać w pozytywny sposób.
W miarę dorastania, w dziewczynie coraz bardziej budzi się świadomość jej kobiecości. Na podstawie werbalnych i niewerbalnych sygnałów dowiaduje się ona, że pewne jej cechy, gesty, zachowania budzą zainteresowanie u płci przeciwnej. Młoda kobieta uczy się w ten sposób, że za pomocą swoich kobiecych atrybutów może oddziaływać na otoczenie, a wrażliwość i subtelność może stać się jej siłą.
Dzięki większej wrażliwości emocjonalnej i umiejętności słuchania mówi się, że kobiety posiadają tzw. szósty zmysł, czyli intuicję, która dla wielu przedstawicielek płci pięknej jest kompasem wskazującym kierunek działań i dążeń. Dzięki niej widzą, słyszą i czują one więcej niż mężczyźni, a relacje społeczne mają dla nich znacznie większą wartość i dają więcej satysfakcji niż sukces zawodowy czy finansowy - jak to jest w przypadku mężczyzn. Kobiety znacznie bardziej cenią bliskość, odczuwają bardziej nasiloną potrzebę bezpieczeństwa, przynależności i miłości, dlatego niejako w sposób naturalny starają się budować silne, głębokie i pełne ciepła więzi z innymi ludźmi.
Wszystko, co do tej pory zostało tu napisane odnosi się do pewnego standardu kobiety. Co jednak z tymi, które w pewien sposób odbiegają od lansowanego modelu kobiety idealnej?
Wydaje się, że niepełnosprawność - zwłaszcza ta widoczna, zmieniająca w jakiś sposób wygląd - najbardziej uderza właśnie w kobiecość. Są tu dwie istotne kwestie - indywidualne poczucie własnej atrakcyjności jako kobiety oraz postrzeganie kobiety z niepełnosprawnością przez otoczenie.
Sytuacji pojawienia się na świecie dziecka z niepełnosprawnością towarzyszy wiele negatywnych emocji. Rodzice często traktują takie wydarzenie jak osobistą porażkę lub tragedię. Uczucie zawiedzenie i zagubienia miesza się z agresją i lękiem. Z reguły po pierwszym szoku, rodzice skupiają całą energię na szukaniu cudownego lekarstwa, które sprawi, że ich dziecko będzie zdrowe i sprawne jak inne. Na pierwszym miejscu w życiu dziecka stawiają więc rehabilitację i leczenie, które najczęściej są długą, ciężką i bolesną pracą dla dziecka. Dziewczynka z niepełnosprawnością natomiast nie staje się "małą kobietką", tylko - ubraną w wygodny, acz bezpłciowy dres - pacjentką.
W takich okolicznościach z reguły sprawy seksualności schodzą na dalszy plan. Powodem do radości rodzinnej staje się nie piękna, falbaniasta sukienka czy upięte w warkoczyki włosy, tylko pierwsze kroki zrobione przy pomocy balkonika czy kul albo mozolne zgięcie kolana. Brzmi mało romantycznie i z pewnością nie budzi zachwytu u rówieśników płci przeciwnej. Jeśli już powoduje jakieś reakcje otoczenia, to fałszywy podziw, bezsilne westchnienie lub wyciągnięty w kierunku niepełnosprawnej dziewczynki palec.
Potem, w wieku dojrzewania, często jest już tylko gorzej. Niepełnosprawna dziewczyna raczej nie wygra ze sprawnymi koleżankami w konkurencji o względy i zainteresowanie chłopców. Każda porażka w tym względzie natomiast uderza w jej samoocenę i poczucie własnej atrakcyjności. Sprawia, że przestaje ona wierzyć w jakiekolwiek powodzenie jako kobieta.
Czasem zdarza się, że rodzice - dla niewłaściwie pojętego dobra swojego dziecka - wmawiają córce, że jej życiową rolą jest zostać "przy rodzinie" i być zależną od rodzeństwa, które się nią "zaopiekuje". Wyrastająca w takiej atmosferze młoda kobieta często nie jest świadoma swojej kobiecości, nie potrafi jej wyrażać ani czerpać z niej satysfakcji.
Aby zaakceptować w sobie kobiecość i nauczyć się jej, musi ona stoczyć podwójną walkę. Najpierw pozbywając się wdrukowywanych przez lata w jej świadomość poglądów rodziców na temat jej osoby i roli życiowej, które skutecznie zabiły kobiecość w jej umyśle. Potem jeszcze musi zaakceptować fakt, że jest istotą seksualną i ma to swoje konsekwencje w jej życiu i funkcjonowaniu.
W nieco innej sytuacji jest kobieta, która nabyła niepełnosprawność już w trakcie życia, po pewnym ukształtowaniu się jej tożsamości płciowej. Zdążyła ona doświadczyć czym jest kobiecość i jak postrzega otoczenie jej seksualność jako sprawnej kobiety. Utrata sprawności odbija się na samoocenie i poczuciu własnej atrakcyjności seksualnej w sposób szczególny. Niepełnosprawność związana ze zmianą wyglądu zewnętrznego burzy ukształtowany już obraz własnej osoby i wywołuje brak akceptacji nowego wyglądu. Gwałtowne obniżenie poczucia własnej wartości i atrakcyjności fizycznej pogłębiają również reakcje otoczenia.
Kobieta doświadczająca, że atrybuty jej seksualności są dostrzegane i oceniane pozytywnie, nagle zdaje sobie sprawę, że zaczęła być postrzegana inaczej. Okazuje się bowiem, że w odbiorze społecznym kobieta niepełnosprawna jest aseksualna - jej kobiecość jest pomijana, jakby jej w ogóle nie było. Z takim doświadczeniem łączy się ogromne poczucie krzywdy i straty, których konsekwencją może być unikanie kontaktu z ludźmi i izolacja, a nawet depresja.
Aby w sytuacji utraty sprawności kobieta odzyskała poczucie atrakcyjności seksualnej i na nowo poczuła się w pełni kobietą, niezbędny jest długi i czasem trudny proces dostosowania się do zmiany.
Jak powiedziano na początku, wymiarów kobiecości jest wiele. Są one wszystkie ze sobą związane i wszystkie razem tworzą pełny obraz. Jednak jest coś, co w każdej kobiecie - niezależnie od ról jakie pełni ona w życiu - można odnaleźć. Jest to pewien szczególny zestaw cech osobowościowych, które - w mniejszym lub większym natężeniu - są w każdej z nas. To delikatność, subtelność, wrażliwość emocjonalna, ale też potrzeba bliskości, przynależności i miłości. Bo kobiecość to pewien stan umysłu, który jest niezależny od wyglądu zewnętrznego, sprawności fizycznej czy sytuacji życiowej.
Oprac. Emilia Malinowska
Copyright © 2008 by GVA